Krótka historia o pieczeniu
czwartek, 26 sierpnia 2010

Przepis pochodzi z gazety „Ciasta domowe” nr 211. Wydaje mi się dobrą alternatywą dla klasycznego makowca. Ciekawiło mnie to połączenie maku i kokosów ;) ;)

Ciasto jest całkiem smaczne, choć czegoś mi w nim brakuje. Może bakalii w masie makowej?


Ciasto makowo- kokosowe


Ciasto kruche:

  • 3 ¾ szklanki mąki
  • 300g margaryny
  • 6 żółtek
  • 4 łyżki cukru pudru
  • 2 łyżki kakao
  • 1 łyżka śmietany
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka amoniaku

Z mąki, proszku do pieczenia, margaryny, żółtek i cukru zagnieść kruche ciasto. Amoniak wymieszać ze śmietaną i dodać do ciasta. Wyrobione ciasto podzielić na 3 części. Do jednej dodać kakao.


Masa makowa:

  • 2 szklanki maku
  • 1 szklanka cukru
  • 3 jajka
  • 2 łyżki stopionego masła

Mak sparzyć, następnie zmielić trzy razy. Do maku dodać cukier jajka i masło. Wymieszać.


Masa kokosowa:

  • 1 ½ szklanki cukru pudru
  • 200g wiórków kokosowych
  • 6 białek

Białka ubić na sztywno, pod koniec ubijania wsypać cukier. Do ubitej piany dodać wiórki kokosowe. Wymieszać.

Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia. Układać kolejno warstwy: ciasto jasne- połowa masy makowej- połowa masy kokosowej- ciasto kakaowe- połowa masy makowej- połowa masy kokosowej- ciasto jasne. Piec w temp 180'C przez ok 40 minut. Udekorować polewą czekoladową lub cukrem pudrem.

 

Ciasto makowo- kokosowe

Ciasto makowo- kokosowe

 

wtorek, 24 sierpnia 2010

Realizacja kolejnego zamówienia, czyli tortów ciąg dalszy :)


Tort piętrowy II

Tort piętrowy II

Tort piętrowy II

Tort piętrowy II

12:59, vilk_89 , Torty
Link Komentarze (7) »
piątek, 20 sierpnia 2010

Dawno nie było u nas jabłecznika. I chyba wszyscy się za nim stęsknili, bo znikał ze stołu w tempie absolutnie ekspresowym. Aż miło było popatrzeć jak wszystkim smakuje ;)

Kawałki na zdjęciach były jednymi z ostatnich... ;)

Przepis pochodzi z gazety „Poradnik smakosza- Jabłeczniki”.


Szarlotka z pianką


Ciasto kruche:

  • 250g margaryny
  • 3 szklanki maki pszennej
  • 5 żółtek
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżki cukru

Z podanych składników zagnieść kruche ciasto. Podzielić na 2 części. Jedną schłodzić w zamrażalniku, a drugą częścią wyłożyć wcześniej przygotowaną blaszkę.

Masa jabłkowa:

  • 1kg jabłek
  • 3-4 łyżek cukru
  • ½ łyżeczki cynamonu

Jabłka obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Następnie wymieszać z cukrem i cynamonem. Wyłożyć na kruche ciasto.

Piana:

  • 5 białek
  • 1 szklanka cukru
  • 1 opakowanie kisielu truskawkowego

Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli. Pod koniec ubijania dodać cukier i kisiel. Piane wyłożyć na jabłka. Na wierzch zetrzeć kruche ciasto z zamrażalnika. Piec w temp. 180'C przez ok 60 minut. Jeśli ciasto zacznie się zbytnio przypiekać można w połowie pieczenia przykryć je folią aluminiową.


Szarlotka z pianką

 

Szarlotka z pianką

poniedziałek, 16 sierpnia 2010

Upiekłam ją już dość dawno temu, lecz na bloga trafia dopiero dziś. Ostatnio byłam zbyt zawalona pracą:/ Głównie przez tort na wesele i poprzedzające go torty „próbne”. Wreszcie mogę złapać oddech i ponadrabiać zaległości :)

Jeśli chodzi o smak tego ciasta to wyraźnie dominuje advokat, który całkiem dobrze się komponuje z orzechami. Nam bardzo smakowało :)


Orzechowa Advokatka

Biszkopt:

  • 6 jajek
  • 6 łyżek cukru
  • ½ szklanki mąki
  • ¾ szklanki orzechów mielonych
  • 1 budyń waniliowy
  • ½ łyżeczki proszku do pieczenia.

Jajka ubić z cukrem na puszystą masę. Następnie delikatnie połączyć z mąką wymieszaną z budyniem, proszkiem do pieczenia i orzechami. Piec w temp. 180'C przez ok 35 minut.

Krem orzechowy:

  • 250ml śmietany 30%
  • 150g orzechów mielonych
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 1 opakowanie cukru waniliowego

Schłodzoną śmietanę ubić, pod koniec ubijania dodać cukier puder i cukier waniliowy. Następnie wymieszać z orzechami.

Krem advokatowy:

  • 250ml śmietany 30%
  • ½ szklanki advokatu
  • 1 łyżeczka żelatyny
  • 2 opakowania cukru waniliowego

Śmietanę ubić z cukrem waniliowym, następnie wlać advokat i wymieszać. Na końcu dodać rozpuszczoną i ostudzoną żelatynę.

Krem można dosłodzić lekko cukrem pudrem.

Na ostudzonym biszkopcie rozsmarować krem orzechowy, następnie krem z advokatem. Gotowe ciasto posypać starta czekoladą, polać delikatnie advokatem, następnie schłodzić w lodówce.


Orzechowa Advokatka

Orzechowa Advokatka

sobota, 14 sierpnia 2010

Moja wielka próba do której przygotowywałam się już od dawna. Pierwszy tort weselny. Mega wyzwanie. Duży stres. Wiele dni planowania i ponad 30 godzin realizacji tych planów... ale chyba było warto ;)

Jeśli chodzi o smaki to mamy tu tort Egipski, czekoladowo-orzechowy, węgierski, truskawkowo- malinowy i dwa bananowe.

Nie wiem ile waży całość (chyba wolę nie wiedzieć...), ale 2 dolne piętra nawet Patryk podnosił z wielkim trudem. Nic dziwnego. Najniższe piętro to prawdziwy kolos: 40cm średnicy, 9cm wysokości, ponad 20 jajek, 3,5 litra kremu...

Całą noc go dekorowałam. Jakimś cudem przeżył również transport, choć na każdej dziurze zamierały Nam serca ;)

Swoją premierę „torcik” będzie miał dziś około północy, trzymajcie za niego kciuki :) :) :) :)


Tort weselny

Tort weselny

Tort weselny

Tort weselny

Tort weselny

Tort weselny

Tort weselny

 

 

EDIT

„Ach, co to był za ślub,
ach, co to był za ślub!
Dęta orkiestra grała
ile tchu,
wierzcie nam,
trąby tu,
tuby tam,
ech, szkoda słów!
Panie, panowie, był to
wspaniały ślub,
to był ślub!”

Było pięknie i jeszcze raz gratulacje dla Pawła :)

A teraz fotka z chwili na którą czekałam cały wieczór ;) Wiadomo dlaczego ;)

Tort weselny

czwartek, 12 sierpnia 2010

Bardzo u mnie ostatnio ”tortowo”. Ten tort powstał bez okazji, w ramach treningu ze stelażem angielskim (naciągnęłam kogoś na prawie cały komplet... dziękuję kochanie :*). Dla niewtajemniczonych stelaż angielski, czyli „Angol” wygląda tak: LINK.

A praca z nim jest trudniejsza niż mi się na pierwszy rzut oka wydawało... Torty muszą mieć równe 7 lub 9 cm wysokości, a ja nie przywykłam raczej do robienia tortu (dosłownie!) z linijką w ręce. Poza tym poszczególne pietra muszą być równiuteńkie jak stół (poziomica by się przydała ;) ;)

Ten tort ma trochę zachwiane proporcje, bo dolne piętro wyszło mi troszkę mniejsze od stelaża, a górne odrobinę wystawało. Ale człowiek się uczy na błędach ;)

Mimo swoich małych nierówności tort wyszedł nawet ładny, choć następnym razem chyba naprawdę wezmę od taty tą poziomicę ;)


Tort piętrowy

Tort piętrowy

Tort piętrowy

Tort piętrowy

12:07, vilk_89 , Torty
Link Komentarze (7) »
 
1 , 2 , 3